Masturbacja - onanizm MASTURBACJA

 

 

... dowiedz się czym naprawdę jest masturbacja !!
Uwierz w miłość !!

Księgarnia - Tanie Książki warte Twojego czasu

 

Strona główna | Masturbacja | Banery | Download | Media | Linki | Pomoc | Kontakt | NIE BĄDŹ SAM
Artykuły:
»Pornografia
»Seksuologia
Prawdziwa miłość:
Nie daj się nałogowi masturbacji !
Wszyscy potrzebują miłości.
Miłość pokaże Ci sens życia. Dowiedz się więcej na temat prawdziwej miłości, bo miłość potrafi wszystko i wszystko przetrzyma.
Zapraszamy do serwisu, w którym poznasz prawdziwą miłość !!
Razem walczyć łatwiej!
Poznaj prawdziwą miło¶ć, która pozwoli Ci lepiej walczyć z nałogiem.
Pomóż innym:
Jeśli chcesz pomóc innym to zamieść ten kod na swojej stronie: Pomoże to w popularyzacji walki z masturbacją !
DZIĘKUJEMY !!
Zapamiętaj:
Masturbacja - chwilowa przyjemność.
Czy dla chwili warto tracić życie ??
Hagard


Po 40 latach skończył się mój koszmar

Trwało to ponad 40 lat. Zaczęłam w czternastym roku życia. Pierwsze słowa o masturbacji usłyszałam od koleżanki. Spróbowałam i zaczęłam się masturbować. Coraz częściej, w końcu kilka razy dziennie, szczególnie wieczorem, kiedy kładłam się spać.

Po kilku latach wpadła mi w ręce jakaś katolicka broszura – nie pamiętam już jej tytułu – gdzie napisano, że „to” nazywa się samogwałt i jest grzechem. Nie wierzyłam w to. Uważałam, że to nie grzech, bo przecież nie cudzołożę, nie robię nikomu krzywdy. Myślałam – bardzo dosłownie – że w przykazaniach Bożych nie ma nic na temat samogwałtu.

Byłam słabą katoliczką. Jednak sumienie zaczęło mnie gryźć. Wyspowiadałam się z tego grzechu, zaczęłam modlić się na różańcu. Po jakimś czasie częstotliwość grzesznych poczynań zmniejszyła się. Wyszłam za mąż. Dbanie o dom, o męża i dzieci, praca – na modlitwę nie starczało czasu. Przestałam odmawiać różaniec, rzadko klękałam przed Panem. Grzech odrodził się, tym bardziej, że z mężem nie odnajdywałam intymnego porozumienia. Spowiadałam się i czasem już następnego dnia grzeszyłam. Wreszcie przeczytałam Wasze czasopismo (Miłujcie się). Zaczęłam je prenumerować i czytać, czytać, czytać. Wtedy ogarnęło mnie przerażenie: co ja zrobiłam ze swoim życiem?

Zaczęłam walczyć z nałogiem sama, bez pomocy Jezusa. Nic bardziej błędnego. To był podszept szatana – im bardziej sobie postanawiałam więcej tego nie powtórzyć, tym częściej w to wpadałam. Czułam się w impasie, byłam bezradna. Pewnego dnia przypomniałam sobie o porzuconym różańcu. Zaczęłam się modlić szczególnie w tej intencji. Postanawiałam częściej przystępować do spowiedzi. Nie obiecywałam, że to się więcej nie powtórzy, raczej prosiłam Boga o ratunek i miłosierdzie.

Pewnego ranka, po kolejnym upadku krzyknęłam na cały głos: Boże Miłosierny, czy mnie nigdy nie uwolnisz? Pozwól, bym umiała już żyć bez tego grzechu. Byłam przygnębiona, czułam się prochem, niczym, miałam widmo piekła przed oczami. I Bóg Miłosierny mnie wysłuchał, skończył się koszmar, jestem wolna. Jeszcze z rzadka pojawia się pokusa, ale Jezus ma mnie w swojej opiece. Matka Boża wspiera mnie w trudnych chwilach, wspiera mnie we wszystkich sprawach mojego życia. Niech będzie błogosławiona, niech będzie Bóg uwielbiony! Modlę się do Miłosierdzia Bożego o nawrócenie bliskiej mi osoby. Wierzę, że ta Miłość ogarnie ją pewnego dnia i ogromną łaskę zobaczą wszyscy członkowie mojej rodziny. Jezu, ufam Tobie!

Jadwiga

Masturbacja - strona główna Banery Linki Kontakt
Masturbacja, to nie to - miłość da Ci szczęście. Poznaj osoby z wartościami MASTURBACJA
Copyright 2005 - 2010