Masturbacja - onanizm MASTURBACJA

 

 

... dowiedz się czym naprawdę jest masturbacja !!
Uwierz w miłość !!

Księgarnia - Tanie Książki warte Twojego czasu

 

Strona główna | Masturbacja | Banery | Download | Media | Linki | Pomoc | Kontakt | NIE BĄDŹ SAM
Artykuły:
»Pornografia
»Seksuologia
Prawdziwa miłość:
Nie daj się nałogowi masturbacji !
Wszyscy potrzebują miłości.
Miłość pokaże Ci sens życia. Dowiedz się więcej na temat prawdziwej miłości, bo miłość potrafi wszystko i wszystko przetrzyma.
Zapraszamy do serwisu, w którym poznasz prawdziwą miłość !!
Razem walczyć łatwiej!
Poznaj prawdziwą miło¶ć, która pozwoli Ci lepiej walczyć z nałogiem.
Pomóż innym:
Jeśli chcesz pomóc innym to zamieść ten kod na swojej stronie: Pomoże to w popularyzacji walki z masturbacją !
DZIĘKUJEMY !!
Zapamiętaj:
Żona wie, kiedy mąż uprawia masturbację przy pomocy jej ciała. Najtragiczniejsze,że bywa on zadowolony z tego stanu rzeczy, ponieważ myśli, że na tym właśnie polega współżycie. Bagaż doświadczeń, jaki wnosi się do małżeństwa, czasami czyni nas kalekami.Tylko ci, którzy nauczyli się od siebie wymagać, przygotowani są do seksualnego współżycia.
(Iza, lat 26)


Pan Bóg jest niesamowity!!!

Piszę do państwa, ponieważ chciałem podzielić się moim przykładem by być może pomóc innym.

Na samym początku powiem, że jestem chrześcijaninem, co w zasadniczym stopniu pozwoliło mi wyjść z mojego grzechu.

Będę pisał krótko.

Zawsze chciałem mieć tą jedną jedyną połówkę. Dziewczynę z którą będę szczęśliwy. Jednak do 3 klasy gimnazjum walczyłem z otyłością, którą obarczałem za to że nie miałem nikogo. Zrzucenie 15kg nie pomogło mi nawiązać bliższego związku. Tak było do 20 roku życia. Wiele się modliłem o wyzwolenie, jednak grzech był silniejszy...

Wówczas poprosiłem Boga o dodatkową motywację i żeby pomógł mi się z tego wyrwać. Pomyślałem że skoro nie mogę nawiązać żadnej bliskiej relacji, to powód może leżeć w masturbacji. Dzisiaj głęboko wierzę, że to że nie miałem nikogo było darem od Boga! ponad 12 lat masturbacji sprawiło że uważam, że nie da się pokonać tego bez Boga.

Powiedziałem Panu Bogu o moich pragnieniach.

Podczas modlitwy pomyślałem, że jeśli nie będę, to Pan Jezus sprawi że będę szczęśliwi i na mojej drodze pojawi się ktoś kogo szukałem przez całe życie. Określiłem sobie termin - 1 miesiąc bez...

Próbowałem przez kilka lat. Brakło sił... i miałem już 20 lat studia i perspektywę życia w samotności bo przecież nie miałem nawet cienia dziewczyny przez ten czas.

Trzeba być twardym! Po prostu powiedziałem nie! chciałem coś zmienić, ale byłem tak słaby... Pamiętam jak nie mogłem spać po nocach, chcąc to zrobić... A jednak wytrzymałem 2 tygodnie. Wtedy poznałem kogoś. Wiele rozmawialiśmy i w moim sercu zaczęło rodzic się uczucie. I wszystko byłby dobrze gdyby nie... ta kąpiel... poległem...

To był mój najtrudniejszy upadek i najtrudniejsze powstanie z niego. Byłem przekonany, że jeśli jeszcze raz to zrobię, stracę ją i znów będzie jak zawsze. Wówczas jeszcze nie byliśmy parą a szanse na to były znikome, bowiem poznaliśmy się poprzez internet i nawet się nie widzieliśmy. Ale mimo to w moim sercu czułem że nie mogę się poddać...

Wytrzymałem pierwszy miesiąc od pamiętnej kąpieli...

Jednak miesiąc nie wystarczył... Spotkałem się z nią na żywo. Nasze relacje się pogłębiały a ja czułem że coś z tego może być... To jakby zasłoniło mi mój grzech który osłabł dzięki zalążkowi miłości w moim sercu. byłem przekonany że jeśli upadnę to ją stracę i będzie jak zawsze. Po prostu nie mogłem pozwolić jej odejść!!! Musiałem się powstrzymać!!!

Pamiętne walentynki - najsmutniejsze jakie miałem...

Powiedziała, że nie chce się angażować i że chce ograniczyć nasz kontakt bo nie chce mieć chłopaka którego będzie widziała tylko w weekendy ( mieliśmy do siebie 135km )...

Przecierpiałem, ale byłem tak dumny że udało mi się wytrzymać 2 miesiące, że nie upadłem. Dziś uważam że to zasługa Boga. A te walentynki to była próba na którą mnie wystawił ponieważ 2 tygodnie po walentynkach byliśmy już parą...

Jesteśmy z sobą ponad rok. I planujemy wspólną przyszłość. Po raz pierwszy w życiu jestem szczęśliwy!!! od ponad roku się nie masturbuje... Okazało się, że gdy pokonałem siebie stałem się szczęśliwy!!! Spełniłem moje marzenia!!!

Pan Bóg jednak jest niesamowity!

Nie pojechała za granicę jak zapowiadała, powiedziała że chce być ze mną na zawsze, widujemy się codziennie... Wszystko na odwrót niż się zapowiadało ;-) Dzisiaj wierzę w cuda! Nie takie które pojawiają się w formie zacieku na ścianie, ale takie które dzieją się z Naszych sercach.

Też uwierz...

Jednak pokusa czai się za rogiem i już zawsze będę musiał uważać aby jej nie ulec...

Marek
list nadesłany 15 IV 2009 do serwisu www.masturbacja.brat.pl

Masturbacja - strona główna Banery Linki Kontakt
Masturbacja, to nie to - miłość da Ci szczęście. Poznaj osoby z wartościami MASTURBACJA
Copyright 2005 - 2010